5 etap 83 wyścigu Tour de Pologne przebiegnie kolejny raz przez wieś wyjątkową jaką są Cielmice. 7 sierpnia 2026 w zależności od tempa trasy kolarze wjadą do Cielmic pomiędzy 14:20 – 14:50 (szczegółowa tabelka poniżej), Utrudnienia w ruchu Prosimy wszystkich mieszkańców oraz osoby dojeżdżające do …
Cielmice mają szansę zostać wsią wyjątkową odciętą od świata nowymi drogami i rondami 😉nowa infrastruktura drogowa ma odciążyć wieś od nadmiernego ruchu, głównie z i na strefę a obecnie również na nowy odcinek S1 na Woli czy Jedlinie (bo tak pokazują mapy internetowe). A południowa …
Czy wiedzieliście, że Cielmice to najstarsza dzielnica Tychów, o której pierwsza pisemna wzmianka pochodzi już z 9 lutego 1368 roku? To właśnie tutaj żyje, pracuje i tworzy niezwykły człowiek, który postanowił własnoręcznie, bez użycia komputera, spisać i ocalić od zapomnienia bogate dzieje swojej „małej ojczyzny”. Zapraszamy do lektury oraz wysłuchania wyjątkowej rozmowy red. Bogumiły Wieczorek z Ireneuszem Lubowieckim w audycji „Śląski Mikrofon” Radia Tychy.
Kim jest cielmicki kronikarz? Pasja zrodzona z rodzinnych opowieści
Ireneusz Lubowiecki na co dzień pełni skromną, lecz niezwykle ważną funkcję woźnego w miejscowej Szkole Podstawowej w Cielmicach, gdzie pracuje od 2000 roku. Po godzinach zamienia się jednak w niestrudzonego badacza, archiwistę i strażnika lokalnej tożsamości. Jest autorem dwóch obszernych kronik oraz siedmiu tematycznych zeszytów wypełnionych unikalnymi faktami.
Co najbardziej urzeka w jego pracy? Pan Ireneusz to stuprocentowy „analog” – w jego zbiorach próżno szukać komputerowych wydruków czy cyfrowych notatek. Wszystko, od precyzyjnych tabel statystycznych po opisy historyczne, tworzy tradycyjnym piórem na papierze.
Zainteresowanie historią zaszczepili w nim wspaniali nauczyciele oraz pasjonujące opowieści rodzinne, które chłonął jako zaledwie sześcio- lub siedmiolatek. Szczególną inspiracją była postać jego dziadka ze strony mamy, Franciszka. W czasie II wojny światowej losy rzuciły go do Wehrmachtu, skąd po dostaniu się do angielskiej niewoli trafił do Drugiego Korpusu Polskiego generała Władysława Andersa. To właśnie tam, na włoskim szlaku bojowym, dziadek pana Ireneusza widział na własne oczy legendarnego misia Wojtka – słynnego niedźwiedzia syryjskiego, który stał się oficjalną maskotką i kapralem polskiego wojska. Ta niezwykła iskra z dzieciństwa po latach przerodziła się w życiową misję dokumentowania tyskich dziejów lokalnych.
Poniżej znajduje się pełne nagranie rozmowy w Radiu Tychy, które warto obejrzeć, by poczuć klimat tej niezwykłej opowieści:
Sekrety szkolnych gablot i rygorystyczne kuryndy z XIX wieku
Początek systematycznej pracy kronikarskiej pana Ireneusza przypada na lata 2005–2007. Ówczesna dyrektor szkoły, Aleksandra Klimczewska, powierzyła mu opiekę nad szkolnymi gablotami historycznymi. Podczas rutynowego porządkowania i odkurzania archiwów, pan Ireneusz z czystej ciekawości zaczął wczytywać się w stare dokumenty. Na szczęście były one już przetłumaczone z języka niemieckiego – warto bowiem pamiętać, że w XIX wieku Śląsk znajdował się pod panowaniem pruskim, a lekcje w wybudowanej w latach 1872–1874 szkole w centrum wsi prowadzono wyłącznie po niemiecku. Przepisywanie najciekawszych fragmentów zajęło mu dwa lata intensywnej, wieczornej pracy.
Wśród unikalnych znalezisk znalazły się tzw. kuryndy – czyli XIX-wieczne okólniki i odgórne zarządzenia władz szkolnych (najpierw z Wrocławia, później z Opola), przesyłane z placówki do placówki i spisywane w specjalnej księdze. Dokumenty te pokazują, z jak rygorystyczną szczegółowością dbano o szkołę w tamtych czasach.
Przykładowo, w piśmie z Pszczyny z 28 stycznia 1875 roku skrupulatnie odpowiadano na pytania królewskiego inspektoratu: Czy mury budynku są suche? (Odpowiedź: Tak), Jak często młodzież zamiata klasy? (Odpowiedź: Dwa razy w tygodniu), oraz Czy w korytarzach znajdują się maty słomiane i wycieraczki do obuwia? (Odpowiedź: Są dwie żelazne wycieraczki i szczotki).
Co ciekawe, sprzątanie szkoły nie było wówczas karą – funkcja dyżurnego stanowiła elitarne wyróżnienie i nagrodę przyznawaną wyłącznie najlepszym i najbardziej odpowiedzialnym uczniom! Z zapisków dowiadujemy się również, że w 1875 roku sztuczne oświetlenie w klasach „nie egzystowało” – dzieci uczyły się przy świetle dziennym, a elektryczność dotarła do kluczowych tyskich budynków dopiero na przełomie XIX i XX wieku.
Unikalne statystyki: Szkoła rotacyjna i powojenny wyż demograficzny
Siódmy zeszyt kronikarza to prawdziwy majstersztyk statystyczny. Pan Ireneusz zebrał w nim pełną listę nauczycieli pracujących w Cielmicach od 1874 roku aż do czasów współczesnych, wzbogaconą o krótkie biogramy (udało się to szczegółowo odtworzyć do lat 80. i 90. XX wieku, a od roku 2000 autor osobiście notuje każdego nowego pedagoga). Liczby doskonale obrazują warunki, w jakich kształciły się dawne pokolenia:
W 1896 roku w szkole uczyło się aż 140 dzieci, nad którymi opiekę sprawowało zaledwie 4 nauczycieli. Lekcje odbywały się przez 6 dni w tygodniu (od poniedziałku do soboty w godzinach 8:00–14:00), a roczniki były łączone.
Ograniczenia lokalowe: Ponieważ budynek dysponował jedynie dwoma lub trzema izbami lekcyjnymi, dzieci uczyły się rotacyjnie, co drugi dzień (np. klasy 1–2 w poniedziałki i środy, klasy 3–4 we wtorki i czwartki). Prace ręczne dla dziewcząt prowadziły wówczas… żony głównych nauczycieli (kierowników placówki).
Dane powojenne: Pan Ireneusz dotarł do precyzyjnych danych demograficznych od 1945 roku. Przykładowo, w roku szkolnym 1975/1976 w Cielmicach uczyło się rekordowe 204 uczniów przy 7 nauczycielach. Kroniki dokładnie rejestrują także transformacje systemu – od szkoły 7-klasowej (do 1965 r.), przez wprowadzenie 8 klas (od 1966 r.), aż po epokę gimnazjów i współczesne struktury przedszkolne.
Cielmickie Sacrum: Krzyże, kapliczki i legendy uzdrawiającego Jasionka
Pierwsza z ukończonych kronik pana Ireneusza została w całości poświęcona architekturze sakralnej Cielmic. Autor zlokalizował i szczegółowo opisał historię 3 kapliczek oraz 5 krzyży znajdujących się bezpośrednio w dzielnicy (a łącznie 9, biorąc pod uwagę obiekty graniczne, np. przy starej drodze do Urbanowic czy w okolicznych lasach). Każdy z tych obiektów kryje w sobie osobną, fascynującą historię:
Kapliczka św. Tekli (1818 r.)
Położona jest na malowniczym, drugim co do wielkości wzgórzu w Cielmicach tuż za szkołą. Wybudowano ją w 1818 roku jako miejsce wytchnienia dla austriackich pielgrzymów zmierzających do sanktuariów w Częstochowie czy na Górze Świętej Anny (Annabergu). Przy kapliczce rosną potężne kasztanowce oraz dwie lipy, które w 1957 lub 1958 roku osobiście zasadził dziadek kronikarza. Z tego miejsca roztacza się piękna panorama na Hutę Łaziska oraz tysko-świerczynieckie lasy.
Kapliczka św. Jana Nepomucena w Jasionku i uzdrawiające źródło
Święty Jan Nepomucen, jako patron miejsc podmokłych i zalewowych, stanął w samym sercu Cielmic, w rejonie zwanym Jasionkiem. To z tym miejscem wiąże się słynna legenda o wędrowcu, który zabłądził w dawnych, gęstych borach cielmickich. Wycieńczony i bliski śmierci zaczął żarliwie się modlić – w miejscu, w którym się zatrzymał, nagle wytrysnęło źródło czystej wody. Po jej skosztowaniu podróżny natychmiast odzyskał siły i bezpiecznie ukończył wyprawę.
Przez pokolenia okoliczni mieszkańcy wierzyli, że woda z Jasionka ma właściwości uzdrawiające, zwłaszcza przy chorobach oczu. Co ciekawe, woda ta była tak czysta i specyficzna, że mieszkańcy samych Tychów masowo przyjeżdżali po nią z 5-litrowymi bańkami. Twierdzono powszechnie, że zaparzona na niej kawa miała idealny, gruby kożuch „na palec”, przypominający pianę na dobrym piwie!
Najstarsze i najmłodsze pomniki wiary
Najstarsi mieszkańcy pamiętają, że najstarszym zabytkiem sakralnym w Cielmicach jest bogato zdobiony krzyż przy szkole z 1816 roku, posiadający figury Matki Boskiej, św. Jana Apostoła i Marii Magdaleny u podnóża ukrzyżowanego Jezusa. Z kolei krzyże na Borowni (przy ul. Strzeleckiej) oraz przy ul. Bieruńskiej prawdopodobnie wyszły z tego samego warsztatu kamieniarskiego, na co wskazują identyczne detale zdobień. Najmłodszym obiektem jest krzyż na Osiedlu Ogrodnik, poświęcony 23 października 2010 roku.
Geografia mikro-lokalna: 58 nazw, o których mogłeś nie wiedzieć
Cielmice wewnętrznie dzielą się na dziesiątki tradycyjnych obszarów, które funkcjonują przede wszystkim w pamięci najstarszych pokoleń. Panu Ireneuszowi udało się zebrać i skatalogować aż 58 lokalnych nazw topograficznych części Cielmic oraz okolicznych lasów i pól. Wiele z nich brzmi dziś niezwykle oryginalnie:
Wroniok, Owszczarnia, Borownia, Nowsie – klasyczne, historyczne określenia rewirów miejscowości.
Masażówka – nazwa związana z dawnym lokalnym rzeźnictwem lub przetwórstwem mięsnym.
Trownik oraz Nowe Łąki – ta druga nazwa, po latach nieobecności, ponownie pojawiła się na mapach około 15 lat temu.
Łosiny, Fikowa Szczała – unikalne, anegdotyczne nazwy leśne i polne, które bez zapisania w kronice bezpowrotnie zniknęłyby wraz z naturalną wymianą pokoleń.
„A domem stały się Cielmice” – wielki jubileusz i spojrzenie w przyszłość
Druga kronika, zatytułowana „A domem stały się Cielmice”, powstała jako hołd na wielki jubileusz 650-lecia miejscowości obchodzony w 2018 roku. To potężne kompendium wiedzy – od epoki neolitu (na terenie Cielmic odnaleziono m.in. dwie krzemienne siekierki oraz średniowieczne cmentarzysko z brązowymi ozdobami kobiecymi i męskimi pod dzisiejszym boiskiem szkolnym) aż po czasy współczesne.
Znajdziemy tam spisy ludności – np. z 1718 roku, kiedy Cielmice liczyły blisko 500 mieszkańców (choć w rejestrach podatkowych wymieniano wówczas wyłącznie męskich gospodarzy reprezentujących około 40–50 domostw, którzy oddawali podatek do kamery w postaci żyta). Kronika opisuje też historię przynależności parafialnej (od Lędzin, przez Bieruń i Paprocany) oraz trudną, pełną biurokratycznych i politycznych przeszkód w czasach PRL budowę pierwszego kościoła-baraku w 1946 roku, a następnie obecnej świątyni murowanej z 1971 roku.
Choć główna kronika zamyka się na roku 2018, pan Ireneusz nie zaprzestał pracy. Cały czas prowadzi bieżące notatki w swoich zeszytach. Jak sam zauważa, już za dwa lata (w 2028 roku) przypada kolejna wielka rocznica – 660-lecie Cielmic. Będzie to idealny moment na stworzenie oficjalnego aneksu i podsumowanie minionej dekady.
„Człowiek żyje po coś i dzięki czemuś. Najważniejsze to lubić to, co się robi, i widzieć w tym głębszy sens. Chcę po prostu zrobić coś trwałego i zapisać historię dla potomnych” – podsumowuje swoją misję Ireneusz Lubowiecki.
APEL KRONIKARZA DO MIESZKAŃCÓW CIELMIC!
Historia naszej dzielnicy tworzy się w naszych domach. Jeśli posiadasz stare, przedwojenne lub powojenne fotografie Cielmic, dokumenty, dawne mapy (takie jak unikalna mapa z 1886 roku, którą jeden z sąsiadów udostępnił do skserowania) albo rodzinne pamiątki – nie wyrzucaj ich podczas porządków!
Każdy taki dokument to bezcenny skarb dla tożsamości naszej społeczności. Skontaktuj się z panem Ireneuszem Lubowieckim lub przekaż materiały do Szkoły Podstawowej w Cielmicach. Chętnie je bezpłatnie skopiujemy, zeskanujemy i opiszemy, zwracając nienaruszone oryginały właścicielom.
4 czerwca ulicami Cielmic (ks. Szojdy, Strzelecką, Górną, Targiela i Jedności) przeszła procesja Bożego Ciała. Na parkingu Domu Przyjęć Victoria odbyła się msza święta.
Podczas prestiżowych międzynarodowych zawodów w łyżwiarstwie figurowym – EDGE CUP, zawodniczki klubu TKKF Pionier Tychy zdominowały kategorię U15, zajmując wszystkie trzy stopnie podium. Wśród medalistek aż dwie dziewczyny z Cielmic: Patrycja i Marcelina Złoty medal wywalczyła Marcelina Orocz, srebro powędrowało do Pauliny Ćwiękały, a brązowy krążek zdobyła Patrycja Węgrzyk. Ten spektakularny …
Wielobarwne korony, radosny śpiew kolęd i wspólny krok – we wtorek, 6 stycznia, nasze Cielmice po raz dwunasty stały się sceną jednego z najpiękniejszych wydarzeń w roku. Uroczystość Objawienia Pańskiego zgromadziła mieszkańców na wspólnym świętowaniu, które już dawno stało się czymś więcej niż tylko religijnym pochodem.
Jasełka w wykonaniu młodych talentów
Tegoroczne obchody rozpoczęły się wyjątkowym akcentem artystycznym. Tuż po Mszy Świętej odprawionej w naszym parafialnym kościele pod wezwaniem Narodzenia świętego Jana Chrzciciela, przez księdza proboszcza Piotra Wojszczyka, o godzinie 12:00, mogliśmy podziwiać Jasełka przygotowane przez uczniów Szkoły Podstawowej nr 23 im. Janusza Korczaka. Dzieci, wkładając w swój występ mnóstwo serca, przypomniały nam istotę bożonarodzeniowej historii. Ich zaangażowanie i pasja nadały ton całemu wydarzeniu, wprowadzając zgromadzonych w nastrój refleksji i radości.
Królewski orszak ze Stajnią Caprioli
Gdy ruszyliśmy ulicami Jedności, Strzelecką, Górną i Targiela, na czele orszaku – zgodnie z wieloletnią tradycją – stanęły konie i kucyki ze Stajni Caprioli. To właśnie dzięki ich niezawodnej obecności i zaangażowaniu właścicielki pani Doroty, cielmicki orszak ma tak widowiskowy i unikalny charakter. Widok Trzech Króli dumnie jadących na wierzchowcach to moment, na który co roku z zapartym tchem czekają najmłodsi (i nie tylko!) mieszkańcy naszej dzielnicy.
Dlaczego Orszak jest dla nas tak ważny?
Idea Orszaku Trzech Króli opiera się na wspólnocie. To moment, w którym przestrzeń publiczna naszych ulic zmienia się w miejsce spotkania. Orszak zaciera bariery. Idą w nim ramię w ramię sąsiedzi, starsi i młodsi, rodziny z dziećmi, „starzy” mieszkańcy Cielmic i Ci „z nowych domów”. To czas rozmów, uśmiechów i wspólnego budowania tożsamości Cielmic. Wspólne kolędowanie i adoracja żłóbka przy kościele pozwalają nam pielęgnować wartości, które łączą nas od pokoleń. W dzisiejszym zabieganym świecie, takie wyjście i przejście ulicami jest deklaracją „Jesteśmy tu razem”.
Wieczór przy ognisku
Zwieńczeniem tego pełnego wrażeń dnia było świąteczne kolędowanie przy ognisku na placu za Kółkiem Rolniczym. Pod przewodnictwem Pani Katarzyny Bojdoł-Dreja, w blasku ognia i przy dźwiękach muzyki, Cielmice pokazały swoją najcieplejszą, gościnną twarz.
Relacja Foto i Wideo. Zapraszamy do obejrzenia pełnej galerii zdjęć oraz materiału wideo przygotowanego przez Marcina Orocza. Dzięki tym kadrom możemy jeszcze raz przeżyć te magiczne chwile i odnaleźć się w tłumie radosnych świętujących.
Dziękujemy wszystkim organizatorom, wolontariuszom i uczestnikom za to, że po raz dwunasty stworzyliście to niezwykłe widowisko!
Dzień przed premierą książki autorstwa dr. Grzegorza Sztolera, gośćmi redaktora Wojciecha Wieczorka byli: Bogumiła Wieczorek – Prezeska Stowarzyszenia „Jesteśmy Śląskiem„, Aleksandra Matuszczyk – Dyrektorka Muzeum Miejskiego w Tychach i sam autor książki.Premiera książki miała miejsce 10 czerwca 2025 roku, a spotkanie promocyjne odbyło się się …
W czwartek, 19 czerwca br., społeczność parafialna w Cielmicach uroczyście obchodziła Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, znaną powszechnie jako Boże Ciało. Tego dnia wierni licznie uczestniczyli w Mszy świętej o godz. 9.00, odprawionej przy ołtarzu polowym ustawionym przy krzyżu na ul. Cielmickiej. Eucharystia została …
Noc świętojańska, czyli sobótka, to jedno z najbardziej tajemniczych i zarazem radosnych świąt w naszej kulturze. Od wieków obchodzona była jako czas ognia, wody i ziół – moment przesilenia letniego, pełen rytuałów i ludowych zwyczajów. W Cielmicach łączymy to, co dawne, z tym, co współczesne – tworząc przestrzeń do wspólnego świętowania dla małych i dużych. A przy okazji łączymy się z świętem Narodzenia św. Jana Chrzciciela patrona naszej parafii i Zielonymi Świątkami.
W sobotę, 14 czerwca 2025 r., zapraszamy wszystkich mieszkańców i gości na Biesiadę Sobótkową – wydarzenie pełne muzyki, śmiechu, tradycji i dobrej energii.
Co nas czeka?
Popołudnie i wieczór spędzimy razem na boisku LKS Ogrodnik Cielmice, gdzie przygotowaliśmy różnorodny program:
16.00–19.00 – Animacje dla dzieci z Teatrem Trip: kreatywna zabawa, ruch, śmiech i dużo pozytywnej energii. Na najmłodszych czekają również dmuchańce!
18.00 – Góralska biesiada z Kapelą Ondraszki: muzyka, która porwie do tańca i doda ognia całemu wieczorowi.
21.30 – Zabawa taneczna pod gołym niebem z Robertem Lubowieckim: letnie rytmy, taniec na trawie i świętojańska noc, która – mamy nadzieję – zostanie z nami na długo.
Nie zabraknie także tradycyjnego ogniska, przy którym będzie można przysiąść z sąsiadem, powspominać, pośmiać się – po prostu pobyć razem.
Gdzie i kiedy?
Sobota, 14 czerwca 2025 r. | Boisko LKS Ogrodnik Cielmice, ul. Jedności 131 | Wstęp wolny
Dlaczego to robimy?
Biesiada Sobótkowa to wydarzenie, które powstaje dzięki Waszemu zaangażowaniu – realizowane jest w ramach Budżetu Obywatelskiego Miasta Tychy 2025. To najlepszy dowód na to, że lokalne inicjatywy mają moc, a wspólne świętowanie wzmacnia więzi sąsiedzkie.
Do zobaczenia w Cielmicach – niech ta noc będzie wyjątkowa!
24 czerwca w ZSP2 w Cielmicach godz. 16:00 Miasto Tychy rozpoczyna konsultacje społeczne dotyczące projektu planu ogólnego miasta Tychy wraz z prognozą oddziaływania na środowisko. Konsultacje potrwają od 10 czerwca do 11 lipca 2025 r. W trakcie konsultacji każdy może zabrać głos i zgłosić swoje uwagi. …
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.